poczta@naszagminaszczercow.pl

Na życzenie czytelników przypominamy grudniowy wywiad z Grzegorzem Kmitą -  wójtem Gminy Szczercow w latach 2010 - 2014.

Redakcja: Poprosiliśmy o rozmowę, ponieważ do naszej redakcji wpływa coraz więcej pytań dotyczących Pana obecnej działalności politycznej. Czy to prawda, że wstąpił Pan do Solidarnej Polski?

Grzegorz Kmita: Tak.

Red.: Co Pana skłoniło do podjęcia takiej decyzji?

G.K.: Pełniąc obowiązki wójta Gminy Szczerców współpracowałem z każdym, komu leżało na sercu dobro naszej lokalnej społeczności, bez względu na jego przynależność partyjną i poglądy polityczne. Sam nie należałem nigdy do żadnej partii i raczej nie uważałem się za typowego polityka. Były mi bliższe działania prospołeczne w lokalnym środowisku, w naszej małej ojczyźnie. Czasy się jednak zmieniły i dziś pojedyncze działania w dużym stopniu skazane są na niepowodzenie.

Na moją decyzję miały również wpływ obecne działania podejmowane przez Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Nie chodzi mi tutaj wyłącznie o budzące duże emocje ustawy dotyczące reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości – choć są one bardzo istotne, ale przede wszystkim o pomoc, którą udziela pan Minister i jednocześnie lider Solidarnej Polski osobom pokrzywdzonym przez polskie Sądy. We wrześniu bieżącego roku pani Premier Beata Szydło i Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro spotkali się w Kancelarii Premiera z osobami pokrzywdzonymi przez wymiar sprawiedliwości. Pełne emocji i żalu słowa, które padały podczas spotkania ze strony osób poszkodowanych, są jednym wielkim wołaniem o zmianę w polskim sądownictwie. Tak uważa pan Minister, a ja jestem tego samego zdania. Można jeszcze zacytować słowa pani Premier: „prawo ma służyć wszystkim, również najsłabszym, a do tej pory w Polsce tak nie było”. Właśnie takie spojrzenie na krzywdę zwykłego człowieka, zwrócenie uwagi na to, co się dzieje nie tylko w Warszawie i okolicy, czy w dużych miastach, ale także w małych miejscowościach, utwierdza mnie, że postąpiłem słusznie. Mam też nadzieję, że działania Ministra Sprawiedliwości w szybkim tempie doprowadzą do uzdrowienia sytuacji w wielu powiatach i gminach na terenie naszego kraju.

Red.: Ma pan na myśli również naszą gminę?

G.K.: Dokładnie tak. Jestem przekonany, że już wkrótce instytucje do tego powołane, dokonają wnikliwej i szczegółowej kontroli obecnej działalności wójta Krzysztofa Kamieniaka pod kątem wydatkowania przez niego środków publicznych. Obszarów, a co za tym idzie podjętych decyzji, które budzą uzasadnione podejrzenie, co do ich celowości, a nawet zgodności z prawem, jest bardzo wiele. Zwłaszcza, że na pytania w tym zakresie (choćby radnych na sesji), Krzysztof Kamieniak albo nie odpowiada, albo też udziela niepełnych informacji.

Red.: No właśnie. Dla przykładu. Mieszkańcy Gminy Szczerców wciąż pytają, ile to pieniędzy wydał Krzysztof Kamieniak na kancelarie prawne i czy było to w ogóle potrzebne?

G.K.: Nadal wiele osób nie rozumie, co się dzieje. Ja również bardzo często jestem pytany o prawdziwe motywy postępowania pana Kamieniaka. Dla mnie te motywy są jednoznaczne, ale oczywiście każdy ma prawo do własnej oceny. Wiosną 2015 roku Krzysztof Kamieniak złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Bełchatowie. Podał w nim, że we wniosku o dofinansowanie programu internetowego dla osób wykluczonych cyfrowo została podana nieprawda. Sam wniosek dla Gminy Szczerców przygotowała firma zewnętrzna, a moją winą – zdaniem Kamieniaka – było to, że wniosek ten podpisałem. Podpisała go również Pani Skarbnik Alina Włodarczyk, ale o niej pan Kamieniak w zawiadomieniu nie wspomniał. Dlaczego? Celem jestem tylko ja.

Wydawałoby się, że rola Krzysztofa Kamieniaka na tym się zakończy. Prokuratura oceni zasadność zarzutów podanych w zawiadomieniu i w razie ich słuszności podejmie kroki przewidziane prawem.

Red.: Rola pan Kamieniaka jednak się nie zakończyła?

G.K.: Mam wrażenie, że scenariusz pisze on sam. Prokuratura rzeczywiście oceniła zarzuty podane w zawiadomieniu i – po prostu – odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie z uwagi na brak podstaw.

Red.: Pan Kamieniak jednak z tym się nie pogodził?

G.K.: Oczywiście, że nie. I w tym miejscu wkracza prywatna kancelaria prawna, która za tysięce publicznych pieniędzy powoduje, że sprawa jest kontynuowana przez kolejnych kilka miesięcy. W połowie 2016 roku Prokuratura umarza postępowanie.

Red.: Ale Krzysztof Kamieniak pewnie nie daje za wygraną?

G.K.: Nie. Nie odpuszcza. Zaparcie godne wyższych celów. Gminne, publiczne pieniądze wciąż płyną na konto prywatnej kancelarii prawnej, a ta przygotowuje obszerne, wielostronicowe odwołanie. Trzeba przyznać jest skuteczna. Zresztą za taką kasę miałaby nie być? Efekt? Sąd uchyla postanowienie Prokuratury o umorzeniu postępowania. Sprawa wraca do Prokuratury, a Prokuratura kieruje ją do Sądu.

Red.: Krzysztof Kamieniak kipi z radości?

G.K.: Pewnie tak, ale za niedługi czas pewnie się martwi, ponieważ Sąd umarza sprawę.

Red.: Trzeba było wytoczyć większe działa?

G.K.: Nie tylko. Także ściągnąć posiłki aż z miasta Łodzi. Za kolejne tysięce publicznych pieniędzy Krzysztof Kamieniak wynajmuje jeszcze bardziej poważną, renomowaną prywatną kancelarię prawną, aby udowodnić, że Sąd podejmując decyzję o umorzeniu, nie miał racji.

Red.: Niewiarygodne!

G.K.: To jeszcze nie koniec, ale ja też zachodzę w głowę, jak w państwie prawa, taka sytuacja może mieć miejsce. Jak można w ten sposób wydawać publiczne pieniądze? Przecież, gdyby nie działanie prywatnych kancelarii prawnych za publiczne pieniądze, temat byłby już dawno zakończony.

Red.: Pan Kamieniak uzyskał to, co zamierzał?

G.K.: A jakże. Sąd w Piotrkowie Tryb. wrócił sprawę do Sądu Rejonowego w Bełchatowie.

Red.: I Krzysztof Kamieniak nadal wydaje na ten cel publiczne pieniądze, które pochodzą z naszych podatków?

G.K.: Prywatna kancelaria prawna inkasuje niemałe kwoty za każdą tzw. czynność procesową.

Red.: Mija już trzeci rok od zakończenia Pana kadencji. To również trzeci rok, w którym jest nękany przez Krzysztofa Kamieniaka?

G.K.: Takie mam odczucia, ale nie zamierzam się poddawać, choć oczywiście nie jestem w stanie wydać tak ogromnych pieniędzy na pomoc prawną, jakie na prywatne kancelarie prawne wydaje z publicznych środków Krzysztof Kamieniak. Zresztą, gdybym nawet miał taką możliwość, nigdy bym tak nie postąpił. Jest w Urzędzie Gminy radca prawny – wystarczy, a te olbrzymie pieniądze mógł pan Kamieniak wydać chociażby na stomatologa w szkołach dla naszych najmłodszych. Przecież obiecali to w kampanii wyborczej! Mam wrażenie, że pan Kamieniak chce wejść w rolę wymiaru sprawiedliwości i nie poprzestanie, jeśli nie uzyska korzystnego werdyktu. Gdyby to jeszcze czynił za prywatne pieniądze…

Red.: Pisaliśmy o prawie 30 000 zł z publicznych pieniędzy, które dotąd wydał Krzysztof Kamieniak, ale od chwili publikacji informacji ta suma mogła znacznie wzrosnąć. Wiele osób mówi już o kwocie 100 000 zł.

G.K.: Nie znam aktualnej kwoty. Radny Stanisław Wiedeński pytał o to na sesji Krzysztofa Kamieniaka, ale nie uzyskał odpowiedzi. Dlaczego? Co ma pan Kamieniak do ukrycia?

Red.: Czy we wniosku o dofinansowanie projektu internetowego jest podana nieprawda?

G.K.: Szanowni Państwo! Na początku 2017 roku Centrum Projektów Polska Cyfrowa przesłało do Sądu Rejonowego w Bełchatowie pismo z informacją, że wniosek jest prawidłowo wypełniony i że podane zostały w nim prawidłowe wartości.

Red.: Więc jeszcze raz zapytamy. Co więc próbuje udowodnić i osiągnąć Krzysztof Kamieniak za tak ogromną kwotę publicznych pieniędzy?

G.K.: Myślę,że na to pytanie każdy już może odpowiedzieć sobie sam!

Red.: Kto będzie następny?

G.K.: Nie rozumiem?

Red.: Czy nie obawia się Pan, że kogoś innego może spotkać podobna sytuacja?

G.K.: Tak, rzeczywiście. Obawiam się i myślę, że jest to bardzo realne. Wystarczy przecież tylko mieć podejrzenie popełnienia jakiegoś czynu, a następnie mając olbrzymie publiczne pieniądze do dyspozycji, próbować to podejrzenie udowodnić. Ma się wówczas na zawołanie najlepsze komercyjne kancelarie prawne i prawników, którzy nie kierują się przecież własnym sumieniem, a jedynie interesem swojego klienta. Czy w zderzeniu z taką machiną ma się jakiekolwiek szanse. Ilu mieszkańców Gminy Szczerców jest w stanie wydać 40 tysięcy złotych (lub więcej) na swoją obronę? Taka świadomość odbiera poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Żyjemy w wolnym demokratycznym kraju. Mamy gwarantowane prawa obywatelskie, w tym prawo do sprawiedliwych Sądów, a mimo to wielu z nas się boi. Czy tego oczekiwaliśmy biorąc udział w wyborach? Teraz bezpieczniej jest nie mieć swojego zdania i nie krytykować, w przeciwnym razie wielu prawników może zacierać ręce przewidując łatwy i szybki zarobek w postaci dziesiątek tysięcy publicznych pieniędzy, które trafią na ich konta. Dlatego też uważam, że warto poprzeć działania Solidarnej Polski, przynajmniej w zakresie pomocy osobom pokrzywdzonym przez polski wymiar sprawiedliwości. W państwie prawa nie powinno dopuszczać się do sytuacji, w której jest możliwe wykorzystywanie publicznych pieniędzy, pieniędzy podatników, do realizacji własnych celów. Nie może być również tak, że polskie prawo stosuje się wybiórczo, wyłącznie do osób wskazanych – na przykład – przez włodarza jakieś gminy. Prawo musi być jedno dla wszystkich i musi być jednoznaczne.

Red.: Dziękujemy za rozmowę.

G.K.: Bardzo dziękuję.

Komentarze   
+419 #12 Zbigniew 2018-05-29 12:42
Działania aktualnego Pana Wójta w zakresie korzystania z zewnętrznej Kancelarii Adwokackiej w sytuacji zatrudnienia na etatach co najmniej dwóch radców prawnych, to nadużycie władzy i defraudacja pieniędzy.
Spotkałem się z taka sytuacją, gdy w pierwszej instancji przed Sądem Rejonowym w Bełchatowie wygrałem sprawę z Gminą, która była reprezentowana przez Panią radcę prawną będącą na etacie. Wówczas sporządzenie apelacji i reprezentacja Gminy Szczerców przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim została przez Pana Wójta zlecona jednej z najdroższych Kancelarii w Łodzi. Ponieważ sam jestem radcą prawnym sam występowałem w całym postępowaniu i pomimo usilnych starań Pana Wójta sprawę z Gmina Szczerców wygrałem. Nie pomogły wytoczone przeciwko mnie armaty -kierowana przez Pana K.Kamieniaka Gmina przegrała proces w obu instancjach. Ponadto swoimi działaniami wójt utrudnił mi rozwinięcie działalności gospodarczej na terenach zakupionych przeze mnie od mojego przyjaciela Tadeusza Zacha.
Cytować
+340 #11 Kamila 2018-03-30 09:45
Przecież to bezsensu żeby teraz gaz kropelkowy ciągnąć na posesję jak można byłoby dalej pozyskiwać środki na fotowoltaikę i zamiast kuchenek gazowych używać kuchenki indukcyjnej na potrzeby gotowania i woda ciepła tez wówczas z bojlera elektrycznego, a nawet elektrycznie można byłoby się dogrzewać, a z tym gazem to przecież ogromne koszty nie wszystkich w gminie na to stać.
Cytować
+562 #10 Iza 2018-03-29 16:17
Witam widzę, że strona cieszy się dużą popularnością więc postanowiłam właśnie na niej napisać skoro Szczerców idzie tak do przodu i kładziemy nacisk na nowoczesność mamy już w szkołach internet bo to przecież już XXI w, to dlaczego w szkołach w Szczercowie nadal nie ma DZIENNIKA ELEKTRONICZNEGO W SZKOLE - co stoi na przeszkodzie by wyjść na przeciw i korzystać z tej wygody,dla nas rodziców to byłoby przecież wielkie udogodnienie,każdy rodzic widziałby oceny dziecka na bieżąco,miał wgląd do sprawdzianów itp bo trudno jest biegać do szkoły jak nauczyciele pracują, przecież do ok godziny 13.00 a rodzice nawet do 18.00 w Liceum Broniewskiego w Bełchatowie taki dziennik już mają wiec ci rodzice co korzystają to wiedza jakie to ważne dla nas wszystkich.
Cytować
+451 #9 Beatka 2018-03-24 14:19
Kolejna kadencja na wójta to już będzie 5-letnia nie tak jak do tej pory 4letnia i dwu-kadencyjność. To dopiero będzie walka o stołki za takie pieniądze to warto! na kolejne 5-lat dostatku,uważam że skoro 5lat kadencję wprowadzą to każdy wójt powinien po jednej kadencji tylko siedzieć bo na drugiej to już nic nie będzie nikomu się chciało, skoro na kolejna już nie będzie mógł kandydować i gminy będą miały zastój a niewykorzystane szanse nigdy nie wracają niestety.
Cytować
+346 #8 Dominika 2018-03-20 12:51
Co nam po drogich deptakach...,kolorowych jarmarkach..pierzastych kogucikach i baloników na druciku,kiedy ludzie nie mogą dostać pracy a jak już pracują to za najniższe krajowe może ktoś wie jak dostać sie do pracy do Urzędu Gminy w Szczercowie albo na sekretariat do szkoły?tyle nowych osób zostało przyjętych w tej kadencji tylko jak sie człowiek pyta chodzi i dzwoni to zawsze słyszy że nie ma miejsc i nie ma naboru a co chwila ktoś nowy przyjęty.
Cytować
+562 #7 rodzic 2018-03-18 12:25
Coraz więcej osób w gminie dochodzi do wniosku, że wójt powinien mieszkać w gminie Szczerców bo wtedy zna dużo osób i potrzeby mieszkańców ale dyrektor szkoły powinien być z innej gminy tak jak w Liceum pani dyrektor od lat jest z zewnątrz i wszystko działa jak należy, a nie tworzą się klany w szkole i koligacje a później wiadomo jak to działa,nie powinno być zależności rodzinnej w szkole dyrektor(rodzic)-podwładny nauczyciel(dziecko), w samorządzie na szczęście tego zabrania ustawa,o pracownikach samorządowych i dobrze! a w szkolnictwie wolna amerykanka.
Cytować
+553 #6 pomidor 2018-03-18 07:46
Za takie pieniądze jak KAMIENIAK wydaje na prawników mielibyśmy 4ligę w SZCZERCOWIE
Cytować
+397 #5 Obserwer 2018-03-17 15:46
By Kaśka drogą się zajęła, co ją gmina zdewastowała. Nie może to swojego pryncypała poprosić? Pierdołami się zajmuje i reklamą, a słoma w butach!
Cytować
+439 #4 karol 2018-03-17 15:29
Co się dziwisz Kaśka, przecież musi się reklamować tak jak Kamieniak, skoro ma startować na radną i sołtysa. A tylko słabi ludzie się tak reklamują. To ładne pieniądze dla pani sołtys z B. gdy znowu się dostanie gdzie chce.
Cytować
+399 #3 Kaśka 2018-03-16 15:12
w" 7 dni Bełchatów "znowu znana twarz pani sołtys z B... ale z artykułu to już nie wiadomo czym zasłynęła obserwowali auto które nie należało jak wynika z artykułu do złodziei i w sumie nic do przodu ale jest zdjęcie to i jest sława nie kupuję już nawet tej tej gazety bo w kółko te same osoby i nic z tego nie wynika szkoda kasy
Cytować
Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież