poczta@naszagminaszczercow.pl

Wieczorem w ,,Karczmie” u dobroczyńcy Karczmarza stawili wszyscy, jak jeden mąż i jak jedna żona. Wszak narada w sprawie deptaka wzdłuż rzeki to nie przelewki. Potrzebne są do tego tęgie głowy i rozumy. Sam dobroczyńca też dołożył wszelkich starań. Na drzwiach powiesił tabliczkę ,,Remont”. Psy gończe zostały pospuszczane, a przed wejściem stała oparta o mur metrowej długości pała, taki można powiedzieć ,,gumowy Makarenko” na obcych. Wszak wróg nigdy nie śpi. Stoły uginały się pod wszelkiego rodzaju dokumentami potrzebnymi w dyskusji, nawet wody orzeźwiającej nie zabrakło, bo praca zapowiadała się długa i ciężka. Na ten widok niektórym ,,jabłka Adama” wykonały ruch posuwisto-zwrotny w górę i w dół, a z piersi wyrwał się okrzyk ,,nie spoczniemy aż dojdziemy”. Po wstępnym zapoznaniu się ze zgromadzoną dokumentacją głos zabrał szef.
- Wicie skoro nie ma mostu przez rzekę, to zrobimy spacerniak wzdłuż rzeki. I to i to rzeka.

- A kto to zrobi?- zapytała, siedząca tuż przy szefie zaufana Kodarczyk poprawiając zalotnym ruchem ręki pukle swoich włosów.
- Ja to uczynię - zagrzmiał dyrektor Drewniak, na co niektórym zebranym, aż z rąk powypadały dokumenty dyskusyjne.
- Nie myślcie tylko mówcie, jak to zrobić mam, tak będzie lepiej - dodał.
No i zaczęło się. Kierownik Gienioszewski stwierdził, żeby deptak był od mostu do mostu. Pomysł upadł, bo z braku takowego w miejscowości (wszak się zawalił), długość deptaka - jak obliczyły tęgie głowy - wyniosłaby 30 km, kończyłby się nie na tej rzece i trzeba by rozebrać do tego jeszcze kilkanaście domów. Więc zaufany Zadranowski stwierdził, aby kostka była w kolorach, by ułożyć na deptaku oblicze dyrektorskie. Wywołało to jednak oburzenie zebranych, bo jak można taką twarz deptać, a przecież są i tacy, co by po niej chodzili od rana do wieczora - taką by mieli z tego deptania radość. Na to Kierownik Referatu Rzeczy Zbędnych pani Gość-Coś, która łypała złym wzrokiem na zaufaną Kodarczyk, powiedziała, aby na deptaku ułożyć kolorowy napis: ,, Wszyscy kochamy naszego drogiego Przywódcę”. Pomysł pochwycono, tylko ,,Przywódcę” odwołano, bo przy wódce i co? Tak samo wyszło z ,,drogiego mieszkańca”, bo gdyby zginęło ,,k”, to dopiero byłby afront. Stanęło na tym, że napis będzie miał treść: ,, Wszyscy kochamy naszego drogiego dyrektora Drewniaka” - i krótko i jasno. Szerokość i grubość deptaka ustalił, bez większego już sprzeciwu (dokumenty dyskusyjne robiły swoje) zaufany Holak, według którego szerokość deptaka to 6 metrów - aby postawić jeszcze jakieś namioty z dostępem do wód albo innych napoi (taki miejscowy folklor), a grubość kostki 6 centymetrów, do tego jakaś podsypka i wszystko.
Na tym zakończyła się część oficjalna, część nieoficjalną najlepiej oddadzą słowa poety: ,,Jedzą piją lulki palą tańce hulanki swawola, ledwie karczmy nie rozwalą”. Jedynie sam dobroczyńca Karczmarz wpatrywał się tępym wzrokiem właściwie nie wiadomo w co i przyrzekał sobie, że następnym razem na tabliczce nie będzie napisu ,,Remont”, lecz ,,Przyjęcie towaru”.

Kto i jak ten deptak robił? Jakich materiałów używał? To najlepiej wiedział dyrektor Drewniak, bo sam miał nad tym pieczę i nikt mu się w to nie mieszał. Za to sam deptak wyszedł tak: na szerokości w żadnym miejscu nie trzymał sześciu metrów, a czasami przechodził w tak zwaną ,,łabędzią szyję”, poziom miał taki, jaki ma kolejka górska w parku rozrywki, z napisu można było odczytać tylko jego część, która brzmiała ,,chamy”, a cały wyglądał tak, jak obraz pewnego malarza pod tytułem ,,Przejazd pociągu”, na którym to kolory żarły się wściekle ze sobą. Żarli się też znawcy o to gdzie góra, a gdzie dół. Natomiast na pytanie ,,dlaczego taki tytuł?”, artysta odpowiadał, że pociąg to tak szybko mu mignął przed oczami, że nie zdążył z ujęciem, ale dokładnie oddał wszystko to, co zobaczył po przejeździe pociągu. Można powiedzieć, że deptak rzucił na mieszkańców jakiś czar, bo języki nie umiały wypowiedzieć tego co widziały oczy.

Drodzy czytelnicy! Napiszcie w komentarzach, dlaczego to deptak szerokości nie trzymał i poziomu i dlaczego – Waszym zdaniem – napis się rozmywał. Dla ułatwienia podajemy, że kostkę wykonano z cementu, żwiru i wody. Wyjaśnienie w kolejnym odcinku.

 

Komentarze   
+435 #9 Adam 2017-02-01 10:54
A czy to prawda, że Kamieniami zmienił kancelarię adwokacką? Czy powiązania rodzinne nie pomogły? Czy tamta kancelaria zwróci nasze gminne pieniądze? Ponad 20 tysięcy? A ile wyda Kamieniami na nową? Czy nie czas panie Kamieniami pójść po rozum do głowy jak nie swojej to może kogoś mądrzejszego i zakończyć ten cyrk z marnowanie naszych pieniędzy? Na swoje prywatne sprawki!!!!!
Cytować
+437 #8 Polak 2017-01-31 19:16
A ja Wam powiem tak: brońmy polskości, brońmy! Gangrena nas zżera od dołu! Nie wystarczy PIS, nie da rady pan Jarosław, gdy Drewniaków nas morze zalewa. Karierowiczów, prymitywów, na swą kapuchę nastawionych! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, nie będzie Drewniak nas poniewierał! Jak mamy bronić nasz kraj, gdy robak nas toczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytować
+434 #7 Załosne 2017-01-31 18:58
Plebiscyt w którym bierze udział dyrektor Drewniak jest wielką ściemą a osoby biorące w nim udział to osoby wystawiające się na śmieszność..Są osoby ,które mają parcie na ilość zdobytych laurów,co bardzo wyrażnie widać.Jest to wręcz żałosne.,i niegodne.Tak komentują ten cały plebiscyt czytelnicy D.Ł Jeden SMS daje uczestnikowi Plebiscytu 10 głosów..to tak jakby głosowało na uczestnika 10 osób a nie tylko jedna.Czy to nie jest żałosne ?
Cytować
+547 #6 interesant 2017-01-31 15:11
No to jak? Przekonali się już wszyscy, że Drewniak kpi ze wszystkich? A po co pisać gdzie, co i kiedy? Żebyśta wiedzieli? Przecież ciemnota ślepa jest lepsza! Głosujta, głosujta, na najlepszego dyrektora!!!
Cytować
+435 #5 Piotr 2017-01-31 12:36
Sesja już trwa 1,5 godz., a na stronie Gminy Szczerców informacji zero, ale o reklamowaniu swojej postaci i żonki jełop nie zapomina.
Cytować
+557 #4 Paweł 2017-01-31 07:07
Brakło 120 przepustów i 2 kilometrów rowów
DROGA W PAWŁOWIE
Cytować
+418 #3 ??? 2017-01-30 17:26
Czy to prawda ,że Drewniak spacerował po deptaku i wpadł po uszy do wody.? Jeśli to prawda to może ta kąpiel go otrzeżwi i zacznie myśleć jak przystało na dyrektora.
Cytować
+557 #2 przeszłość 2017-01-30 10:50
A czy już w poprzedniej firmie dyrektorowi Drewniakowi czegoś na drodze nie zabrakło? Napiszcie o przeszłości dyrektora Drewniaka. O tym jak z partii do partii skakał!!!
Cytować
+429 #1 ??? 2017-01-30 09:17
wiem,przy robieniu kostki był duży wiatr i cement wywiało do pobliskiego Bełtowa .Został Żwirek .Muchomorek i woda..
Cytować
Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież